Moje odkrycie – prezerwatywy Pasante Infinity

To będzie mój pierwszy post z cyklu Moje odkrycia 🙂, warto więc abym przedstawiła wam pewien mały, niepozorny produkt który może odmienić wasze życie erotyczne!

Wiem, że zaczęłam ten wpis od sloganu jak z telezakupów ale akurat z tego produktu jestem bardzo zadowolona ponieważ jest tani i naprawdę działa :D!

Pasante jest brytyjską firmą produkującą prezerwatywy i kosmetyki intymne, a jeden z ich produktów zasługuje na szczególną uwagę.

Infinity to prezerwatywy ze środkiem znieczulającym penisa. Dzięki temu mężczyzna może kochać się dłużej i intensywniej bez obaw o szybkie zakończenie zabawy.

Substancją aktywną w tym przypadku jest lidokaina 2%, która stosowana jest np. do miejscowego znieczulania skóry w przypadku inwazyjnych zabiegów kosmetycznych. Warto wspomnieć, że legalnie nie kupicie żelu opóźniającego z dodatkiem lidokainy w polskich sex shopach więc uważam, że warto spróbować tego sposobu i skutecznie wydłużyć czas trwania stosunku.

Moja rada: jeżeli nie lubicie prezerwatyw to możecie nasmarować peniora lubrykantem znajdującym się w tych konkretnych gumkach.

W moim sklepie Pasante Infinity kosztuje 7,90zł/3 szt. i 19,90zł/12szt., więc jak sami widzicie nie jest to dużo, a i tak zapewne można gdzieś je wyhaczyć taniej.

Należy pamiętać, że istnieje grono osób uczulonych na lidokainę, więc nie jest to produkt dla wszystkich i trzeba podejść do tematu z rozwagą.